Czy pence może utknąć, Mike Pence w Warszawie. Cadillac prezydenta i wiceprezydenta USA


Kiedy szczepienia w Polsce? Minister Dworczyk odpowiada

Podobno nazwali ją tak agenci Secret Service - jest czarna, masywna, uzbrojona, ma dużą moc i już na pierwszy rzut oka budzi respekt.

Gdy podróżuje nią wiceprezydent, otrzymuje kryptonim Cadillac Two. W zasadzie to schron na czterech kołach.

wzmocnić erekcję leku

Zanim utarło się określenie "Bestia", auto nazywano Ground Force One - nawiązując do powietrznej fortecy, czyli specjalnie przystosowanego samolotu Air Force One. Teraz miano Ground Force One nosi pancerny autobus głowy państwa. Cadillac One czyli Bestia - limuzyna prezydenta USA Donalda Trumpa Samochód Cadillac One skonstruowano tak, by głowa państwa mogła w nim przeżyć ostrzał z broni maszynowej, czy pence może utknąć bronią chemiczną a nawet wjazd na minę.

W prezydenckiej flocie poruszają się bowiem dwa identyczne samochody - by zmylić potencjalnych zamachowców.

strefa penisa na penisie

Choć limuzyna nazywa się Cadillac One, nie jest opancerzoną wersją żadnego cadillaca. Samochód skonstruowano na bazie podwozia ciężarówki, z kultowych amerykańskich krążowników biorąc jedynie kształt przodu auta.

Haberman: Trump says he'll be reinstated as president by August

Donald Trump może korzystać w nim ze wszystkich systemów łączności i ze skórzanego fotela decydować o losie Stanów Zjednoczonych. Samochód może też zaatakować napastnika - zainstalowano w nim działko z gazem łzawiącym.

USA. Kongres potwierdza wybór Bidena

Na wyposażeniu jest też broń palna. Auto uchodzi za niezniszczalne, ale nie jest niezawodne.

narożnik piekarnika do montażu

Innym razem prezydencka forteca została unieruchomiona w Izraelu - zatankowano ją benzyną, a nie olejem napędowym. Po Cadillaca One przyjechała laweta.

Po odwołaniu wizyty z aut skorzysta wiceprezydent Mike Pence. Dwie najważniejsze limuzyny sprowadzone przez Secret Service to auta najnowszej generacji. Chwilę po wylądowaniu w Warszawie pod eskortą policji wjechały na stację Orlen żeby zatankować. Samochody przejechały z lotniska wojskowego na Okęciu do ambasady Stanów Zjednoczonych.